Wywiad ze Starostą Łukowskim dla Nowej Gazety Łukowskiej

Wywiad ze Starostą Łukowskim dla Nowej Gazety Łukowskiej

„Czekają nas spore wydatki na konieczne inwestycje” - wywiad ze Starostą Łukowskim Januszem Koziołem  dla Nowej Gazety Łukowskiej przeprowadził dr Marek Okoń.

 

Kończy się rok szkolny, jak jest z naborem do szkół podlegających powiatowi?

Na razie uczniowie kończący gimnazja określają swoje preferencje i wskazują w elektronicznym naborze, która szkoła jest ich pierwszym, drugim, albo trzecim wyborem. Przed chwilą zapoznałem się z aktualnymi pierwszymi wyborami młodzieży. W zasadzie plan, który sobie założyliśmy, tworząc wstępny projekt organizacji szkół na nowy rok, powinniśmy wykonać. W I LO powinniśmy utworzyć 8 dużych oddziałów, a IV LO- pięć, w ZS Nr 1 w Łukowie- sześć, w tym 4 w technikum i dwa wielozawodowe, w ZS Nr 2 – planowaliśmy sześć i być może tyle powstanie. Będą tam klasy nieco mniejsze, w tym jeden oddział integracyjny. Natomiast w ZS Nr 3 nie ma problemu, bo planowaliśmy siedem klas pierwszych, a z pierwszego wyboru zgłosiło się blisko 270 uczniów. Przyzwoita sytuacja jest w Radoryżu Smolanym, bo powstaną tam dwie 30-osobowe klasy. Trudniej jest w Stoczku, aczkolwiek i tam coś drgnęło. Mamy kilkunastu uczniów do technikum i zawodówki, a być może powstanie również klasa licealna. Minimum będziemy mieć tam dwa oddziały.

Nie tak dawno odbyły się konkursy na dyrektorów placówek oświatowych. Czy nastąpiły zmiany?

Naszych dyrektorów znamy i wiemy, że są dobrymi fachowcami w tej dziedzinie. Pracę ich oceniamy dobrze co potwierdziły wspomniane konkursy. Poza naszymi obecnymi dyrektorami nikt inny nie zgłosił się. Konkursy były potwierdzeniem dobrej pracy naszych dyrektorów. Jeśli dyrektor jest dobry, to nie ma potrzeby zmiany na siłę. Nawet przedstawiciele Kuratorium Oświaty potwierdzili naszą opinię o dyrektorach szkół w powiecie. Ich oceny były również bardzo pozytywne. Często podkreślali, iż szkoły ponadgimnazjalne w powiecie łukowskim są dobrze zorganizowane.

W związku z niekorzystną sytuacją demograficzna samorządy lokalne od pewnego czasu dopłacają do oświaty. Jak sytuacja przedstawia się w powiecie?

W gminach często nie starcza środków z subwencji oświatowej. U nas jest sytuacja lepsza, bo mamy większe placówki i na razie nie dopłacamy do oświaty. Mamy jednak coraz większe problemy z finansowaniem szkół. Od pewnego czasu zmniejszamy administrację, co niektórzy nam zarzucają, że zmuszamy dyrektorów do likwidacji etatów. Jednak wraz ze zmniejszaniem zadań edukacyjnych, musi się zmniejszać ilość pracowników administracyjno- usługowych. To pozwala nam jakoś funkcjonować, mimo zwiększania subwencji edukacyjnej, nie dokładając środków z własnego budżetu.

Nadal sytuacja finansowa powiatu jest trudna, bo trzeba spłacać dawne zobowiązania. Czy w tym roku są realizowane jakieś inwestycje?

Realizujemy duże inwestycje, w tym spory unijny program dotyczący geodezji. Zaczęliśmy go w roku ubiegłym, a będziemy kontynuować i w przyszłym, bo to jest zadanie trzyletnie. Realizujemy inwestycje drogową finansową z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jest to droga Szczygły Górne- Sarnów- Borowina- Siedliska- Burzec. Otrzymaliśmy na to 3 mln dotacji, a do tego dołożyliśmy 2 mln wkładu własnego. Przystępujemy do realizacji zadania z rezerwy celowej budżetu państwa. Chodzi o most w Mikłusach. Przy okazji chcemy zrealizować ok. 1 km nowej nawierzchni po obu stronach mostu. Za ok. 3 mln wykonujemy zadania drogowe związane z tzw. Remontami bieżącymi dróg. Trwają prace adaptacyjne w starym budynku po I LO na cele Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej. Jest to zadanie za ponad milion zł. Zorganizowaliśmy przetarg na elewacje budynku dydaktycznego w ZS w Radoryżu Smolanym. Kosztorys opiewa na ok. 350 tys. zł. Prace te chcemy wykonać w okresie wakacyjnym. Przygotowujemy się do budowy trzeciego etapu tzw. Małej obwodnicy łukowskiej. Mamy już kompletną dokumentację, a w lipcu przystąpimy do wypłacenia pierwszych odszkodowań. Na ten cel przeznaczyliśmy 2 mln zł. W przyszłym roku będzie obwodnica już realizowana. Przygotowujemy się do zadań unijnych w zakresie kształcenia zawodowego. Przed kilku dniami otrzymaliśmy decyzję o zakwalifikowaniu naszego zadania dotyczącego modernizacji i rozbudowy warsztatów szkolnych przy ZS Nr 1. To będzie inwestycja za 8 mln. Być może już jesienią rozpocznie się to przedsięwzięcie. Wspomniane zadania inwestycyjne realizujemy, bez zwiększania zadłużenia powiatu. Systematycznie spłacamy raty i odsetki od zadłużenia. Chcemy aby zadłużenie utrzymywało się na nie zmienionym poziomie. Nadal jednak mamy ok. 43 mln długu.

Obok oświaty poważnym obciążeniem stało się realizowanie zadań związanych z pomocą społeczną.

Do wykonania mamy już niewiele zadań inwestycyjnych w zakresie pomocy społecznej. W zasadzie pozostała nam modernizacja Pogotowia Opiekuńczego w Stoczku . Natomiast DPS w Ryżkach ma dobre warunki. Podobnie jest z DPS w Łukowie po realizacji zadania ze środków szwajcarskich. Domy dziecka w Łukowie i Radoryżu mają już godziwe warunki. Ośrodek Wsparcia dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi przy ul. Wojska Polskiego ma również dobrą sytuację. Gorzej przedstawia się sytuacja z finansowaniem tych przedsięwzięć. Poza opłatami wnoszonymi przez samych mieszkańców tych placówek lub ich opiekunów, to pozostała część opłat wnoszona jest z budżetu powiatu. Te środki są ograniczone z uwagi na nasze zadłużenie oraz realizowane zadania inwestycyjne. Ponadto nasi pracownicy , mimo podwyżki średnio o 300 zł na etat od stycznia 2017 r., uważają, że powinni więcej zarabiać.

Droga krajowa w kierunku Siedlec na terenie naszego powiatu jest w fatalnym stanie.
 Kiedy wreszcie to się  zmieni?

Nie jest to zadanie powiatu, ale usilnie staramy się lobbować, aby sytuacja zmieniła się. Nasi parlamentarzyści, miasto i gmina Łuków oraz powiat ciągle starają się o poprawę jakości tej drogi. Być może wreszcie coś się ruszy, bo zlecono opracowanie dokumentacji na modernizację w/w drogi. Niedawno na sesji Rady Powiatu gościliśmy przedstawicieli z Zarządu Dróg Krajowych z Lublina. Zapewne przebudowa nastąpi w latach 2019- 2020. Aby tylko znowu nie stało się tak, jak przed kilku laty, kiedy zrezygnowano z przebudowy tej drogi w związku z Euro 2012.

Coraz częściej wspomina się o ograniczeniu władzy w samorządach do dwóch kadencji. Czy jest to słuszna propozycja?

Ostatnio PiS wycofał się z tej propozycji, aby już od najbliższych wyborów zastosować takie ograniczenie. Docelowo, gdy rozmawiają samorządowcy między sobą, to nawet popierają oni dwu kadencyjność , tylko chcieliby , aby ta kadencyjność była wydłużona do 5 lat. Chcieliby, aby nowe unormowania nie wchodziły z dnia na dzień, czyli nie od najbliższych wyborów. W ograniczeniu liczby kadencji jest jakaś logika.

W przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe. Co sądzi Pan nt. samorządowej struktury wojewódzkiej, która ma bardziej polityczny niż merytoryczny charakter?

Dyskutuje się ciągle, co zrobić z elementem swoistej dwuwładzy na poziomie województw. Mamy bowiem silny Urząd Wojewódzki i jeszcze silniejszy Urząd Marszałkowski. To wymaga rozstrzygnięć ustawowych na szczeblu centralnym. Trzeba ustalić na nowo filozofię zarządzania regionami. W UE regiony są istotnym elementem, albowiem planowanie budżetu unijnego odbywa się poprzez regiony. Wydatkowanie środków unijnych następuje także w regionach. Dziś wiele spraw nie jest do końca uregulowanych. Nie bardzo udaje się stworzenie dużej aglomeracji wokół Warszawy, a ponadto inne ośrodki aspirują do roli regionów. Dla przykładu nowe regiony chciałyby wspólnie stworzyć Koszalin ze Słupskiem, czy Siedlce z Białą Podlaską. Trzeba zastanowić się czy w/w dualizm powinien nadal funkcjonować albo w jakim pójść kierunku, czy poprzez umocnienie przedstawicielstwa rządu, czy samorządu wojewódzkiego. O tym zadecyduje albo władza centralna, albo obywatele poprzez referendum.

 

Dziękuję za rozmowę.

dr Marek Okoń

Nowa Gazeta Łukowska NR 7(288) z dnia 9 lipca 2017

 

Powrót